Szczęśliwa rodzina dla każdego z nas może oznaczać co innego, dla mnie na przykład to fantastyczna atmosfera pomiędzy członkami rodziny, na którą składają się takie czynniki jak: jakość więzi, odnoszenie się do siebie nawzajem oraz nasze myśli dotyczące drugiej osoby.
Jeśli więzi i nasze myśli są pełne troski i miłości, to zaczyna wytwarzać się w rodzinie opiekuńcza kultura, gdzie każdy z członków lubi ze sobą przebywać, łączą ich wspólne przekonania i wartości. Zaczynamy przechodzić od niezależności do współzależności, czyli od „ja” do” my”, stawiamy swoja rodzinę na pierwszym miejscu, a nasze szczęście wypływa ze szczęścia od innych. Bywa niestety też tak, że będąc w małżeństwie myślimy w kategoriach „ja” co powoduje, że dwójka ludzi mieszkających razem, będących ze sobą na co dzień, czują się bardzo osamotnieni.
Kultura jaką wytworzymy w naszej rodzinie zależy wyłącznie od nas. Myśląc o sobie w kategoriach „my”: tworzymy wspólne cele i podążamy za nimi, a kiedy nadchodzą kryzysy szybko jesteśmy razem w stanie wypracować wyjście z sytuacji.
