W każdej rodzinie zdarzają się kłótnie. Jako oddzielne jednostki posiadamy inny punkt widzenia na daną sytuację, przez co nastawiamy się przeciwko sobie, nie chcemy ze sobą współpracować ani się zrozumieć, rywalizujemy między sobą i za wszelką cenę chcemy postawić na swoim. Tracimy swój drogocenny czas i energię na udowadnianiu własnej racji, zamiast skupić się na poszukaniu rozwiązania danej sytuacji, która zadowoli obie strony. Kiedy zmienimy swój sposób myślenia i skupiamy się na obopólnym kompromisie, możemy dostrzec wiele korzyści takich jak: twórcza współpraca, poczucie jedności, szacunek do drugiej osoby czy nowe rozwiązania, które są korzystniejsze od poprzednich.
Co w takim razie możemy zrobić by zmienić swój tok myślenia i skupić się na kompromisie?
Najważniejszą rzeczą jest myślenie w kategoriach „wygrana- wygrana” dla obu stron konfliktu. Kiedy staramy się wysłuchać i zrozumieć drugą osobę okazujemy jej szacunek i współzależność. Czujemy się w takim związku osobami ważnymi i twórczymi. Wspólne podejmowanie decyzji i szukanie rozwiązań zbliża nas jako jedność i czujemy, że możemy stworzyć coś pięknego i twórczego. Wybieramy wówczas nie „mój” czy „ twój” sposób działania, lecz wznosimy się ponad nasze podziały i znajdujemy wspólnie trzecie najkorzystniejsze rozwiązanie.
Kluczem do kompromisu jest zadanie sobie i członkom rodziny pytania: „Czy zechcesz szukać rozwiązania wspólnego, które będzie lepsze od obecnie proponowanego przez każdego z nas z osobna?” I zachęcenie do wspólnego podjęcia tematu poprzez zaproponowanie: „najpierw chciałabym cię wysłuchać” czy „pozwól mi zrozumieć co masz na myśli”. To czy uda nam się nawiązać kompromis zależy wyłącznie od nas samych. Kiedy zaczniemy myśleć w kategoriach wygrana dla nas obojga i działać w interesie drugiej osoby, rozumieć jej potrzeby, pragnienia i troski, wtedy ta druga osoba również zaczyna dostrzegać korzyści płynące z sytuacji „wygrana- wygrana” i zaczyna również kultywować tę zasadę. Dwie osoby zaangażowane w związku zaczynają tworzyć synergię. Jest ona niesamowitą przygodą, która polega na stworzeniu czegoś nowego wspólnie. Przypomina to uczucie rodzącego się dziecka, które staje się paliwem dla związku, daje im wspólną więź, wizję i posłannictwo, które jest ważniejsze od pozostałych celów.
Poprzez sztukę kompromisów, słuchania siebie nawzajem i synergię w związku, myślimy o sobie w kategoriach „my jako zwycięzcy”, takie myślenie cementuje nasz związek, pozwala na zwiększenie poczucia ważności i decyzyjności w związku.
