Przed przystąpieniem do przeczytania tekstu, zobacz poniższy rysunek.

Czy widzisz kaczkę? Jak wygląda? W która stronę ma zwrócony dziób? Zapewne odpowiesz mi że kaczka ma otwarty dziób i jest zwrócona ku lewej stronie.
A jeśli powiem Ci, że się mylisz? I to nie kaczka, tylko zając z pyszczkiem zwróconym do prawej strony z oklapniętymi uszkami?
Kto ma rację? Spójrz na ilustrację, czy widzisz zająca?
Jeśli tak, to w ten oto sposób chciałam Cię uświadomić, że inni ludzie mogą spostrzegać świat zupełnie inaczej niż TY. Ludzie nie widzą świata takim jakim jest, lecz zgodnie ze swoimi filtrami i tym jacy sami są i tak jak zostali ukształtowani.
Weźmy jeszcze jeden eksperyment: przymierz buty o rozmiar mniejsze.
Kiedy zakładasz niewygodny but, jak się czujesz? A teraz użyję kilka metod wpływających na twoją motywację, żeby nosić właśnie te buty. Dodam tylko, że widzę że nie do końca Ci one pasują, ale… no właśnie zaczynam oddziaływać na Ciebie jako czynnik zewnętrzny.
– „Postaraj się bardziej, widzę że wcale się nie starasz założyć buta.” (Co czujesz? Czy nie czujesz poirytowania?)
Więc dopinguje mocniej.
– „Masz złe nastawienie, musisz nastawić się pozytywnie. Na pewno jesteś wstanie założyć te buty” (Robisz dobrą minę do złej gry? Czy dalej czujesz poirytowanie?)
Ok, więc teraz w ciele się w rodzica:
– Czy wiesz ile wydaliśmy na te buty? Ile wyrzeczeń ponieśliśmy, żeby je mieć? Ile dla ciebie zrobiliśmy, masz te buty nosić! ( Jak się czujesz? Czy nie czujesz wściekłości i jeszcze większego poirytowania? A do tego odczucie wewnętrznej winy?)
A może zdopinguje Cię mówiąc „Och jak pięknie wyglądasz w tych butach, jak one prześlicznie podkreślają Twoją nogę i stopy, wyglądasz przecudownie!” ( Jak się czujesz? będziesz chodzić w tych butach?)
W powyższych przykładach odwołuje się do różnych typów motywacji poprzez: nastawienie, nacisków społecznych, poczucia winy i próżności. Jednak jak podejrzewam, żadna z tych metod nie jest dla Ciebie skuteczna. Dlaczego? Ponieważ, są to motywacje pochodzące ode mnie – nie ma to związku z tym, że buty są za małe i w gruncie rzeczy mogą Ci się wcale nie podobać.
To pokazuje jak ważne jest najpierw zrozumieć drugą osobę a później szukać zrozumienia. Nie możemy wystawiać opinii i oceny sytuacji, jeśli najpierw jej nie zrozumiemy. To tak jak lekarz aby wystawić poprawnie receptę, najpierw rozmawia z nami, później osłuchuje a na końcu wydaje opinię i ewentualnie jakąś receptę. Jeśli natomiast, odzywasz się nie znając i nie rozumiejąc drugiej osoby, to wyłącznie zaspakajasz własne potrzeby poczucia ważności. Może się okazać, że nikt na poważnie nie będzie Cię słuchał. Czy jako pacjent weźmiesz leki przepisane przez doktora, jeśli nawet z Tobą nie zamienił zdania i Cię nie osłuchał?
Patrząc na drugiego człowieka powinniśmy pamiętać o tym, że każdy posiada własne okulary stworzone przez nasze doświadczenia. To one wpływają na to jaki jest nasz system wartości, oczekiwania i jak spostrzegamy świat.
Wiele kłótni / niepotrzebnych dyskusji wynika z tego, że różnie spostrzegamy to samo zdarzenie. Wynika to głównie z różnych charakterów i doświadczeń. Kolejnym przykładem jest klimatyzacja w pracy. W pomieszczeniu jest 20 stopni, dla jednego jest za zimno a dla drugiego za gorąco i kto w takiej sytuacji ma rację? Okazuje się że nikt, ponieważ jest to zagadnienie psychologiczne a nie logiczne i każdy patrzy ze swojego punktu widzenia.
Mamy skłonność do tego, że widzimy świat zewnętrzny taki jaki jest, tymczasem widzimy go takim jakim sami jesteśmy. Musimy więc wyjść poza swoje ramy, zdjąć swoje wygodne okulary i spojrzeć na świat oczyma innych, aby móc zbudować szczerą i głęboką relację z drugim człowiekiem.
