Dziecko

„Dzieci i ryby głosu nie mają?”- czyli „Nie” z miłości do dziecka

Każdy rodzic, chciałby wychować dziecko na samodzielną jednostkę, która potrafi zatroszczyć się o siebie i stanowczo odmówić, gdy czuje, że coś jest wbrew niemu. Powyższy cel można osiągnąć, jeśli już od młodzieńczych lat pozwolimy dziecku na wyrażanie słowa „ NIE”, szanując to.

Jako rodzice, kierujemy do dzieci mnóstwo słów, które słabo oddziałują na nasze pociechy. Dzieci jako dobrzy obserwatorzy widzą nasze czyny i to jest główny czynnik, który ma wpływ na ich zachowanie. Ponadto, rodzice przenoszą na dzieci część swoich cech osobowych, nie tylko pozytywnych, ale również autodestrukcyjnych. Co ciekawe, gdy posiadamy jedno dziecko, zazwyczaj będzie ono podobne do jednego z rodziców. Gdy posiadamy dwójkę, to podobieństwo podzieli się na dwoje. Gdy posiadamy powyżej trójki, takie dzieci posiadają większą przestrzeń do realizowania i poznawania siebie, przez co są bardziej kreatywne.

Przy tej okazji, warto uświadomić sobie, że nasze słowa, czyny nie zawsze zgadzają się z tym, jak jest w rzeczywistości. Weźmy chociażby przykład wielu kobiet, które zmagają się z presją społeczeństwa i robią „to co należy”, a nie to co podpowiada im serce. Tak samo jest z wychowaniem dzieci. W życiu mamy do wyboru dwie ścieżki wychowania: pierwsza z nich obarczona presją społeczną, a zarazem krótkowzrocznością- czyli interesuje nas, aby dziecko było podporządkowane względem nas i otoczenia. Druga możliwość, to koncentrowanie się na dziecku, na celach długoterminowych i przekazaniu dziecku określonych wartości i sposobu postępowania. Wielu nauczycieli, w szkołach wychowuje dzieci na podporządkowane i uległe, a w przyszłości takie „dorosłe dzieci”, nie potrafią wyrażać własnej opinii i są niepewne siebie.

Jeszcze niedawno, bo pokolenie wcześniej, niedopuszczalne było kiedy dziecko mówiło   „NIE” do rodziców. Często uważano to za zniewagę, brak posłuszeństwa i brak dobrego wychowania. Na szczęście w ostatnich latach zaczęto przyznawać dzieciom prawo do własnej przestrzeni, do wyrażania własnej opinii i przekonań. Słowo „ NIE” w ustach dziecka, już nie jest zaproszeniem do walki  rodzica z dzieckiem, lecz otwartym dialogiem do poznawania jednostki jakim jest dziecko. Tylko dzieci, których rodzice potrafią mówić „NIE”, będą umiały uszanować swoją i innych przestrzeń.  Dlatego tak ważne jest, by w rodzinie akceptować słowo „NIE” i co więcej zachęcać dzieci do wyrażania własnych opinii.

Ponad połowa dzieci w dzisiejszych czasach doświadcza przemocy psychicznej, bądź fizycznej. Do tego coraz częściej słyszy się o agresji wśród młodzieży, która często ma podłoże seksualne. Aby zapobiec narastającej agresji, warto jest aby zapewnić dziecku dorastającemu otoczenie respektujące jego potrzeby i indywidualność. Tylko wtedy dziecko nauczy się dbać o siebie, własne potrzeby i wytyczać granice z szacunkiem do samego siebie i drugiego człowieka.

Dzieci borykają się z problemem, mówienia „NIE”. Ciężko im wyrazić odmowę, kiedy najbliżsi z otoczenia je nie respektują, a wręcz bagatelizują. Dlatego, u takich dzieci tak często rozwijają się objawy psychosomatyczne jako sprzeciw wobec tego co je otacza i mogą pojawiać się: częste bóle głowy, bóle brzucha, zawroty, problemy z koncentracją czy nawet wymioty.

Nawet, jeśli jesteśmy rodzicami respektującymi słowo” NIE” u własnych dzieci, to chcielibyśmy, żeby choć trochę z nami współpracowali: pomogli nam sprzątać, odrobili lekcję czy umyli zęby. A jak to zrobić? Przede wszystkim traktujmy dzieci z troską i szacunkiem, a wtedy zaczną robić to, o co proszę rodzice. Nauczmy nasze dzieci cenić siebie i mówić słowo „TAK” własnym potrzebom, dzięki czemu wyposażymy je w mądrość mówienia „ NIE”.

Dodaj komentarz