Dziecko

Nie strach się bać!- czyli jak zrozumieć dziecięcy lęk?

Wiele zachowań dziecięcych, które dorosłych wyprowadzają z równowagi są podszyte lękiem. Wraz z wiekiem dziecka lęk przybiera różne formy. Jak sobie z nim radzić? Jak go zrozumieć i oswoić?

Gdybyśmy nie czuli lęku, to najprawdopodobniej nie moglibyśmy przeżyć. Jako maluchy bez strachu i zaciekawieni światem, trafialibyśmy prosto w „paszczę lwa”. To lęk trzyma dziecko w „jaskini”, blisko mamy, która gwarantuje mu bezpieczeństwo.

Niemowlę boi się całym sobą. Jego mózg nie jest jeszcze na tyle rozwinięty, by dostrzegać różne konteksty emocjonalne. Boi się zatem różnych niespodziewanych zmian. Boi się kiedy bierzemy je na ręce, chwytając je pod paszki i podnosząc, dziecko wtedy spina się, płaczę, zaciska piąstki. Tak samo jest kiedy, boli go brzuszek, głośno płacze, ponieważ nie wie, że za chwilę to przejdzie. Kiedy reagujemy na płacz niemowlaka, pokazujemy mu, że może zawsze liczyć na naszą pomoc. Malutkie dziecko nie spostrzega naszych potrzeb, ale wyczuwa nasze emocje. Opiekun może mówić czułym głosem, ale dziecko i tak wyczuje, że coś jest nie tak, jeśli w głowie szaleją myśli typu: ”dlaczego ono ciągle płacze, nie radzę sobie, mam wszystkiego dość itp.”. A takich myśli jest w grom u świeżo upieczonych mam, które są przemęczone natłokiem obowiązków.

Spójrzmy jednak na tą pozytywną stronę, że dziecko potrzebuje opiekuna, który w danej sytuacji wcale się nie boi. Weźmy przykład: kiedy małe dziecko jest na spacerze i nagle zobaczy stojącego obok niego ogromnego psa, przerazi się i albo zaczyna płakać albo zamiera bez ruchu. W takiej chwili potrzebuje by opiekun kucnął przy nim, spojrzał mu w oczy i pokazał, że się tej sytuacji nie boi. Zapewnienia typu: „nie bój się piesek Cię nie ugryzie” jest dla dziecka pojęciem abstrakcyjnym. Z frazy „nie bój się” – usłyszy „ bój się”  a z „nie ugryzie”- „ugryzie”. Przyznajmy, że jest to dość mała pociecha. Kiedy dziecko jest w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego, najlepiej zejść na jego poziom i zadziałać, również na poziomie emocji po prostu przytulając je. Kiedy dziecko się uspokoi warto, zmierzyć się z danym lękiem. Wtedy można usiąść na ławce w parku powiedzieć dziecku, że się przestraszyło wielkiego psa, przytulić go i nazwać towarzyszące jemu emocje. Co dla dziecka jest bardzo ważne.

Opiekun może również zadziałać z wyobraźnią i spróbować pożartować, zabawiając dziecko. Może powiedzieć: „Przestraszyłeś się pieska. Ciekawe, czy piesek się przestraszył Ciebie? Może teraz przytula się do swego Pana i mówi: ojej ale się przestraszyłem dużego chłopca, co miał żółtą koszulkę. Proszę przytul mnie i podrap troszkę za uszkiem, i może troszkę pod bródką i na brzuszku.”  Pomyślmy teraz o dalszej sytuacji z psem… Następnego dnia mama idzie z dzieckiem na spacer. I na końcu alejki widzi podobnego psa co wczoraj. Może zareagować na 3 sposoby:

  • Może skręcić w inną alejkę i oddalić się od zagrożenia. Co uczy dziecko, że jeśli się czegoś boimy to najlepiej tego unikać.
  • Możemy powiedzieć: ”No chyba nie będziesz bał się psa? Pokaż jaki jesteś odważny!” W ten sposób pokazujemy dziecku, że nie liczymy się z jego zdaniem i emocjami, ma pokazać, że jest twarde i ma walczyć ze sobą jeśli go coś niepokoi. Ma zdusić swój wewnętrzny głos i zachowywać pozory.
  • Możemy chwycić dziecko za rękę i spokojnie iść z nim przed siebie, kiedy poczujemy opór, przykucnąć przy dziecku, pokazać swoją wspierająca postawę i powiedzieć: ”Tam jest pies, chyba jest podobny do tego, którego się wczoraj przestraszyłeś. Podejdźmy do niego bliżej i zobaczmy, czy rzeczywiście jest taki podobny”

To od nas opiekunów zależy, którą z powyższych opcji wybierzemy i jak nasze dziecko w przyszłości będzie radzić sobie z własnymi emocjami i strachem.

Źródło: Czasopismo „Dziecko Psychologia”, dziecko wydanie specjalne 1/2018

1 myśl w temacie “Nie strach się bać!- czyli jak zrozumieć dziecięcy lęk?”

  1. Co do strachu u dziecka jeżeli chodzi o tego psa, to wydaje mi się że postawa nie bój się piesek nie ugryzie też w jakiś sposób swoją postawą pokazujemy że my się pieska nie boimy to i ty nie musisz, z drugiej strony kucnięcie i wytłumaczenie też ma sens.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz